Powódź w Poznaniu: jej przyczyny i skutki

Powodzie, pożary i epidemie były ogromnym problemem w starym Poznaniu. Nękały one miasto od samego początku, wyrządzając ogromne szkody zarówno środowisku, jak i ludziom. W dalszej części artykułu, opublikowanego na portalu poznan-name, przyjrzymy się bliżej tym zjawiskom.

Główne przyczyny powodzi w Poznaniu

Przyczyny powodzi były bardzo różne. Wczesną wiosną topniejący śnieg podnosił poziom wody w rzekach. Szczególnie groźny był lód, który tworzył zatory. Późna wiosna i lato to z kolei okresy ulewnych deszczy. Sporo szkód wyrządzały też bobry, budujące swoje tamy. Nie mniejszy negatywny wpływ na powstawanie powodzi mieli sami ludzie, którzy już od założenia miasta wykorzystywali wody Warty do celów gospodarczych. Wkrótce otrzymali prawo do połowu ryb oraz budowy różnych konstrukcji, takich jak młyny wodne. Wszystko to sprawiło, że na Warcie i jej dopływach pojawił się szereg zapór oraz budowli hydrotechnicznych, tworzących tamy w poprzek koryt w celu gromadzenia wody. Te konstrukcje mogły w znacznym stopniu przyczyniać się do powodzi.

Poznań leży na najniższych tarasach szerokiej doliny Warty, co od samego początku narażało go na regularne zalewanie. Rzeka stanowiła dogodne terytorium dla osadników, ponieważ krzyżowały się tu szlaki wodne i lądowe, a przeprawa była stosunkowo łatwa. Działo się tak dzięki temu, że rzeka rozdzielała się na kilka ramion, między którymi tworzyły się wyspy zalewowe, a na brzegach było kilka wzniesień, widocznych do dziś. Niestety, te same czynniki również sprzyjały powodziom.

W niektórych źródłach średniowiecznych można znaleźć wzmianki o powtarzających się powodziach, jednak trudno jest jednoznacznie określić, jakie szkody wyrządziły i co było ich przyczyną. Znacznie więcej informacji zachowało się na temat powodzi, które miały miejsce od początku XVI wieku, dzięki zapisom miejskich pisarzy. Jednakże głównym źródłem informacji o powodziach w XIX i XX wieku była oczywiście prasa.

Warta wylewa

W 1253 roku Warta wylała z brzegów. Niewykluczone, że powodzie utrudniały małym poznańczykom dotarcie na lekcje do szkoły katedralnej, co przyczyniło się do utworzenia w 1302 roku szkoły miejskiej. O powodziach w XV wieku wiemy dzięki listowi biskupa Andrzeja z Bnina, w którym donosił, że wylew rzeki zniszczył drewniane kościoły położone na przedmieściach lewobrzeżnego Poznania, które następnie zaczęto odbudowywać z cegły.

W 1501 roku Poznań nawiedziła kolejna powódź. Od 21 marca do 17 czerwca Warta ponownie wystąpiła z brzegów, zalewając miejskie nabrzeża. Ludzie musieli poruszać się po mieście łodziami. Warto odnotować, że od XVI do XX wieku w mieście miało miejsce 61 powodzi.

W marcu 1551 roku nastąpiła największa powódź w historii miasta. Błażej Winkler sporządził jej bardzo obszerny opis. W marcu 1551 roku poziom wody w Warcie podniósł się tak wysoko, że porywała z ulic ludzi i bydło. Zalała najwyższe piętra niektórych budynków oraz liczne domy, a na swojej drodze niszczyła mosty, kościoły i katedry. Na Starym Rynku ludzie pływali łodziami, a wielu utonęło.

Powodzie wywołane opadami deszczu

W lipcu 1736 roku ulewne deszcze spowodowały kolejną powódź. Do 18:00 nieszczęsna ludność musiała poruszać się po ulicach łodziami i tratwami zbudowanymi z drewna. Woda zalała drogi, zerwała mosty, zniszczyła domy. Ucierpiały także kościoły, w tym farny, katedra oraz kościół dominikanów. Zniszczenie młynów i zalanie targów spotęgowało zagrożenie głodem, do tego stopnia, że żywność trzeba było wywozić z najbardziej zalanych terenów.

Z początkiem panowania pruskiego liczba powodzi nie zmalała, choć stały się one mniej dotkliwe. Poznań rozwijał się, a liczba ludności rosła. Tradycyjnie najbardziej zagrożonymi obszarami były Chwaliszewo, Grobla, Śródka i Stary Rynek. W 1814 roku, po prawie 30 latach spokoju, Warta ponownie dała o sobie znać, zalewając kilka dzielnic. W latach 1888-1889 miały miejsce w mieście dwie duże powodzie. W ich wyniku 2122 osoby w Poznaniu straciły dach nad głową. Powódź miała szeroki oddźwięk w Niemczech. Cesarzowa Wiktoria, żona cesarza Fryderyka III, przybyła do Poznania ze swoim synem, Wilhelmem II. Udzielili oni wsparcia poszkodowanym w powodzi i przeznaczyli dla nich pewną sumę pieniędzy. Po tych powodziach władze postanowiły odnowić system ochrony. Podniesiono nasypy, a rzekę Bogdankę skanalizowano.

Ochrona przed powodziami

Przez wieki miasto i jego mieszkańcy starali się chronić przed powodziami. Budowano domy nie tylko z cegły, ale również w technologii szachulcowej. Woda, która przesiąkała do piwnic i zalegała tam miesiącami, niszczyła fundamenty nawet murowanych domów, a ściany pękały. Najprostszym sposobem ochrony przed powodziami było wznoszenie wałów przeciwpowodziowych, które jednak nie zawsze wytrzymywały napór wody. Nawet w grodzie piastowskim na Ostrowie Tumskim wały obronne wzmacniano za pomocą plecionek z wierzbowych i dębowych gałęzi. W drugiej połowie XIX wieku rozpoczęto prace regulujące rzekę Wartę i jej dopływy. Zmniejszyło to ryzyko powodzi, choć nie wyeliminowało go całkowicie.

Współczesny Poznań chroniony jest przed powodziami przez system wałów, zbiorniki retencyjne oraz regulację koryta rzeki Warty. Ponadto miasto na bieżąco monitoruje poziom wody w rzece i podejmuje odpowiednie działania w przypadku zagrożenia powodziowego.

Yana Trefilova
Yana Trefilova
Люблю читати книги, пізнавати нову інформацію та постійно розвиватися. Захоплююся спортом, веду активний спосіб життя, цікавлюся саморозвитком, культурою та сучасними тенденціями. Відкрита до нових знань та ідей. Легко знаходжу спільну мову з людьми, відповідально ставлюся до поставлених завдань і прагну досягати високих результатів. Ціную чесність, взаємоповагу та можливість постійно вдосконалювати свої навички як у професійному, так і в особистому житті.

Get in Touch

... Copyright © Partial use of materials is allowed in the presence of a hyperlink to us.