Park · Poznaniu · ⭐ 9.7/10 · 10422 opinii · zaktualizowano: 2026-08-04 20:26:19
Adres: 60-619 Poznań, Polska
Park Sołacki — dwa stawy, secesyjna willowa dzielnica i sto lat niezmienionego krajobrazu
Park Sołacki to niespełna piętnaście hektarów w dolinie strumienia Bogdanka, otoczone jedną z najpiękniejszych willowych dzielnic Poznania. Powstał w latach 1908–1911 według projektu Hermanna Kube, dyrektora miejskich ogrodów, i od tamtej pory zachował swój pierwotny układ: dwa spiętrzone stawy, drewniane mostki, wodospad i sieć krętych alei, które prowadzą wzdłuż wody, a nie w poprzek. To park do chodzenia powoli.
Atrakcje
- Stawy Sołackie — dwa zbiorniki powstałe ze spiętrzenia Bogdanki, o nieregularnych brzegach i wyraźnym przewężeniu w środku, dzięki któremu wyglądają jak dwa niezależne jeziorka.
- Drewniane mostki i kładki — kilka przepraw nad przewężeniami i dopływami, będących najczęściej fotografowanym motywem parku.
- Wodospad — kaskada na spiętrzeniu strumienia, słyszalna z alei na długo przed tym, zanim ją zobaczysz.
- Historyczny pawilon restauracyjny — budynek przeniesiony tu z Wystawy Wschodnioniemieckiej z 1911 roku, rozpoznawalny po półkolistej przeszklonej elewacji i wieżyczkach wentylacyjnych.
- Kolekcja drzew egzotycznych — około 3000 drzew i 12 000 krzewów, wśród nich daglezja zielona, choina kanadyjska i klon tatarski.
- Ptaki wodne — poza łabędziami i krzyżówkami na stawach obserwowano kaczki mandarynki, a w starodrzewiu gniazduje kilka gatunków dzięciołów.
Co znajdziesz w środku
Sołacz zaprojektowano tak, by park i dzielnica były jednym organizmem: aleje wychodzą wprost w ulice willowe, a granica między zielenią publiczną a ogrodami jest celowo nieostra. Dlatego spacer tutaj to w równym stopniu oglądanie przyrody, co architektury początku XX wieku.
- Asfaltowe i żwirowe aleje okrążające oba stawy, w większości płaskie i wygodne także dla wózków.
- Plac zabaw w północno-zachodniej części założenia, jeden z lepiej wyposażonych w tej części miasta.
- Rozległe polany opadające ku wodzie, wykorzystywane latem na koce, jogę i pikniki.
- Punkt gastronomiczny w zabytkowym pawilonie, działający sezonowo, z tarasem nad wodą.
- Starodrzew liściasty i iglasty tworzący gęsty cień nawet w najgorętsze dni lipca.
- Ścieżki wzdłuż Bogdanki, którymi można wyjść z parku dalej w dolinę strumienia, w stronę Ogrodu Botanicznego.
Co robić i dla kogo
- Spacerowicze i pary — pętla wokół obu stawów zajmuje mniej więcej pół godziny i jest jednym z najbardziej romantycznych przejść w Poznaniu.
- Rodziny z małymi dziećmi — płaski teren, wygodne alejki, plac zabaw i kaczki na wodzie tworzą komplet, dla którego nie trzeba jechać za miasto.
- Biegacze — miękkie, cieniste okrążenia bez skrzyżowań pozwalają nabić kilka kilometrów bez zatrzymywania się na światłach.
- Miłośnicy architektury — otaczająca dzielnica willowa z początku XX wieku, wpisana do rejestru zabytków razem z parkiem, to lekcja urbanistyki miasta-ogrodu.
- Obserwatorzy ptaków — stawy i starodrzew dają w jednym miejscu ptactwo wodne i leśne, najlepiej widoczne wczesnym rankiem.
- Fotografowie — drewniane mostki, mgła nad wodą i odbicia starych drzew to zestaw działający w każdej porze roku.
Jak dojechać i praktyczne informacje
Park leży w dzielnicy Sołacz, na północny zachód od centrum, w dolinie Bogdanki. Najprościej dojechać tramwajami linii 9, 11 i 15, które zatrzymują się na skraju dzielnicy, kilka minut spacerem od wschodniego wejścia; kursują tu również autobusy linii 160, 164 i 191. Z dworca Poznań Główny podróż tramwajem z jedną przesiadką zajmuje około dwudziestu minut. Wstęp jest bezpłatny, teren nieogrodzony i dostępny przez całą dobę, choć oświetlone są tylko główne aleje. Punkt gastronomiczny w zabytkowym pawilonie ma własne, sezonowe godziny. Na pełną pętlę wokół stawów z przystankami przy wodospadzie i mostkach wystarczy godzina; z placem zabaw i przerwą na kawę — dwie do trzech.
Kiedy odwiedzić
Wiosną nad stawami zakwitają forsycje i magnolie w przyległych ogrodach, a na wodzie pojawiają się pierwsze lęgi — kwiecień i maj to najlepszy czas na obserwację ptaków. Latem park jest przede wszystkim schronieniem przed upałem: gęste korony daglezji i choin dają głęboki cień, a polany nad wodą zapełniają się kocami. Jesień daje najsilniejszy efekt kolorystyczny w całym Poznaniu — klony i buki odbijają się w nieruchomej wodzie, a poranne mgły nad Bogdanką ściągają fotografów. Zimą, gdy stawy zamarzają, a mostki przykrywa szron, park staje się niemal pusty i wtedy najlepiej widać jego pierwotny, secesyjny układ.
Warto wiedzieć
Budowę parku rozpoczęto w 1908 roku i zakończono w 1911, a autorem projektu był Hermann Kube, niemiecki dyrektor ogrodów miejskich Poznania, który zaprojektował także układ dzisiejszego Parku Wilsona. Stawy powstały przez spiętrzenie wód Bogdanki, a ich brzegom celowo nadano nieregularny kształt z przewężeniem pośrodku, tak by z poziomu ścieżki wyglądały jak dwa osobne zbiorniki. Zieleń założenia obejmowała około 3000 drzew i 12 000 krzewów, w tym gatunki wówczas egzotyczne: daglezję zieloną, choinę kanadyjską i klon tatarski. Park powstawał równolegle z willową dzielnicą Sołacz, projektowaną jako założenie typu miasto-ogród, i był jej zielonym rdzeniem od samego początku. 18 października 1913 roku uruchomiono tu linię tramwajową, co ostatecznie związało dzielnicę z resztą miasta. Restauracyjny pawilon o półkolistej przeszklonej elewacji i charakterystycznych wieżyczkach wentylacyjnych trafił do parku po Wystawie Wschodnioniemieckiej z 1911 roku. 19 stycznia 1983 roku park wraz z otaczającą go dzielnicą willową wpisano do rejestru zabytków pod numerem A-244. W dokumentacji przyrodniczej odnotowywano tu z czasem kaczki mandarynki, kilka gatunków dzięciołów oraz rzadkie gatunki grzybów.
Wskazówki dla odwiedzających
- Idź pętlą wokół obu stawów, a nie skrótem przez środek — projekt Kubego zakładał, że widok ma się odsłaniać stopniowo zza kolejnych zakrętów.
- Przyjdź wcześnie rano, jeśli chcesz zobaczyć ptaki i mgłę nad wodą; po dziesiątej park należy już do spacerowiczów i biegaczy.
- Nie dokarmiaj ptactwa pieczywem — na stawach gniazdują gatunki wrażliwe na zanieczyszczenie wody, a chleb szybko psuje jej jakość.
Pytania i odpowiedzi
Jak duży jest Park Sołacki i kiedy powstał? Zajmuje 14,63 hektara i powstał w latach 1908–1911 według projektu Hermanna Kube, ówczesnego dyrektora ogrodów miejskich Poznania.
Skąd wzięły się stawy? To zbiorniki sztuczne, utworzone przez spiętrzenie wód strumienia Bogdanka. Ich brzegi celowo poprowadzono nieregularnie, z przewężeniem pośrodku, dzięki czemu sprawiają wrażenie dwóch niezależnych jeziorek.
Czy wstęp jest płatny? Nie. Park jest nieogrodzony, ogólnodostępny i bezpłatny przez całą dobę. Opłaty dotyczą jedynie konsumpcji w sezonowym punkcie gastronomicznym.
Jak dojechać komunikacją miejską? Tramwajami linii 9, 11 i 15 do przystanków na skraju dzielnicy Sołacz albo autobusami 160, 164 i 191. Z dworca Poznań Główny podróż z jedną przesiadką trwa około dwudziestu minut.
Czy park nadaje się dla wózków i osób o ograniczonej mobilności? Tak. Teren jest w większości płaski, a główne aleje utwardzone. Trudniejsze bywają jedynie krótkie odcinki gruntowe wzdłuż strumienia oraz podejścia do niektórych mostków.
Co jest w parku najbardziej charakterystyczne? Drewniane mostki nad przewężeniami stawów, kaskada wodna na spiętrzeniu Bogdanki oraz zabytkowy pawilon restauracyjny przeniesiony tu z Wystawy Wschodnioniemieckiej z 1911 roku.
Ile czasu zająć powinien spacer? Pełna pętla wokół obu stawów to około godziny w spokojnym tempie. Z placem zabaw, przerwą przy wodzie i wyjściem w dolinę Bogdanki — dwie do trzech godzin.
Czy można tu przyjść z psem? Tak, na smyczy. Ze względu na gniazdujące ptactwo wodne warto trzymać psy z dala od trzcinowisk i brzegów w okresie lęgowym, czyli wiosną i wczesnym latem.
Zdjęcia






Pokaż jeszcze 1 zdjęć

Opinie gości
Ostatnia aktualizacja opinii: 2026-08-04 20:26:19
Dane są aktualizowane co miesiąc. Źródła: poznan-name.eu oraz redakcyjny dobór na podstawie opinii.

Bardzo piękny park i przyjemne miejsce wypoczynku
Mieszkamy obok parku i jesteśmy bardzo zadowoleni. Rozwinięta infrastruktura, ścieżki dla pieszych i rowerzystów. Kiedy jest się w parku, obecne jest uczucie naturalnej przyrody w połączeniu z komfortem.
Szliśmy specjalnie, żeby odpocząć i popatrzeć na krokusy. Szkoda, że nie było słoneczka. Dużo ludzi z dziećmi. Było kilka stoisk z kawą
Bardzo ładne miejsce! Przyjechaliśmy tu na piknik z dziećmi, ale im nic nie było potrzebne oprócz placu zabaw)) jest gdzie wziąć napoje, ale co do jedzenia – nie widziałam, chociaż byłoby na miejscu.
Tutaj można nacieszy…